Forum www.goncza.fora.pl Strona Główna

www.goncza.fora.pl
Forum Chorągwi Gończej
 

Uczta
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.goncza.fora.pl Strona Główna -> Obóz
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Iza
Operator młotka



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 168
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Gończa/PSK

PostWysłany: Wto 22:34, 31 Lip 2012    Temat postu:

Jarku, w ramach off-topa:
"Papryka w Europie jest znana od XVI w. Prawdopodobnie pierwsza wzmianka o niej pochodzi od lekarza jednej z wypraw Krzysztofa Kolumba, który zapisał, że Kolumb przywiózł do Europy pieprz ostrzejszy od pieprzu kaukaskiego. Papryka pochodzenia amerykańskiego w Europie uprawiana była początkowo na Półwyspie Iberyjskim jako roślina ozdobna, później także ze względu na zastosowania kulinarne, jak i lecznicze. Możliwe, że druga droga, którą papryka dotarła mniej więcej w tym samym czasie do Europy, prowadziła z Indii za pośrednictwem Turków, do krajów bałkańskich i na Węgry. Pierwotna węgierska nazwa papryki, poświadczona w słowniku z 1684 roku, to török bors ("turecki pieprz"). "

Ta druga droga jest opisywana jako"możliwie". Poza tym historycznie nie znaczy mdle i niesmacznie. Kwestia tego, co kto chce i lubi. Znam jednego osobnika, który ma mdłości na myśl o świeżej papryce... A dowolne mięso zawsze możesz przygotować, ale bierz poprawkę na fakt, że w Twoim kociołku nie zmieścisz porcji na 100 osób. Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wodorost
Operator młotka



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WKPL / MHCT / Mediewal Offroad Team

PostWysłany: Wto 23:05, 31 Lip 2012    Temat postu:

Batiuszka, nie pierdol od rzeczy, bardzo proszę. Jakby każdy pododdział przywoził swoje, to nie byłoby kolejki chętnych a to po szpadel, a to po siekierę, a to po cokolwiek.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wodorost dnia Wto 23:05, 31 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Nidhogg
Operator młotka



Dołączył: 28 Mar 2008
Posty: 100
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Kraków | PSK

PostWysłany: Wto 23:47, 31 Lip 2012    Temat postu:


jaroslaw minkiewicz napisał:
Pomidory z Ameryki, jasne, ale papryka do Europy wędruje z Turcji przez Bałkany i Węgry. Na dawne tereny Bizancjum, ludy tureckie przyniosły ją ze sobą. Każde tureckie niemowle to powie ;) Jej rozpowszechnienie zbiega się czasowo z odkryciem Ameryki i daje to możliwość do polemiki, której śledzenie znudziło mi się już dawno temu.

Bardzo przepraszam, podaj mi nazwisko choć jednego botanika, który twierdzi, że papryka nie pochodzi z Ameryki Środkowej. Polemika żeby miała sens musi być podparta badaniami, a nie tylko przekonaniami tureckich czy węgierskich kucharzy.


Iza napisał:

Możliwe, że druga droga, którą papryka dotarła mniej więcej w tym samym czasie do Europy, prowadziła z Indii za pośrednictwem Turków, do krajów bałkańskich i na Węgry. Pierwotna węgierska nazwa papryki, poświadczona w słowniku z 1684 roku, to török bors ("turecki pieprz"). "

Ta druga droga jest opisywana jako"możliwie".

Przez kogo opisywana (poza Makłowiczem)? W Ameryce Środkowej uprawiano paprykę co najmniej 5000 lat temu. W Eurazji nie ma śladów jej występowania przed Kolumbem, Wiewiura ręczy za to swoim dyplomem.
Rafał (My name is Topic, Off Topic)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Nidhogg dnia Śro 0:00, 01 Sie 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
staszek kula
Administrator



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PSK, Gończa, Fabryka Świń,signifer

PostWysłany: Śro 7:29, 01 Sie 2012    Temat postu:

rozmowe o paprykach i inych dodatkach kulinarnych przeniosę na inne miejsce . tu rozmawiamy o uczcie ...trzymać się tematu

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
staszek kula
Administrator



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PSK, Gończa, Fabryka Świń,signifer

PostWysłany: Śro 7:35, 01 Sie 2012    Temat postu:

Batiuszka. Natan ma rację tylko nie liczne grupy maja wystarczający zestaw sprzętu do prac obozowych. A co do lampionów czy jak to tam nazwiemy. Pamiętam o tym. I jak tylko będzie możliwość wysupłania kasy na jakiś tego typu produkt to na pewno powiem i kupimy kilka takich, żeby było światełko na całym obozie . Jak zwykle będzie potrzeby ktoś kto będzie zwracał uwagę na to i pilnował dokładania drewna i opału w ogóle. :) A le to na pewno możemy jakoś zorganizować. :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Batiuszka
Ochrzanmistrz



Dołączył: 31 Sty 2008
Posty: 79
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Pruszcz Gd / PKL

PostWysłany: Śro 19:02, 01 Sie 2012    Temat postu:

Żeby nie było, ja nie pierdolę, tylko grzecznie pytam. Nie mam do nikogo pretensji, czy coś, nie chciałabym żeby mój post został źle zrozumiany. Nie mam nic przeciwko sprzętowi chorągwianemu, aczkolwiek będąc w tej chorągwi od prawie 10 lat nie słyszałam nigdy, że jakiś wspólny sprzęt rezyduje u WKPLi. Przepraszam za niewiedzę.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
staszek kula
Administrator



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 374
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: PSK, Gończa, Fabryka Świń,signifer

PostWysłany: Śro 22:42, 01 Sie 2012    Temat postu:

Twoje pytanie jest jak najbardziej na miejscu Basiu !! A sprzętu mamy trochę. Jako że wolna ma transport to i z nimi przyjeżdza na grunw . Co do wydatków to jak pisałem wszystko idzie na drewno i słomę . Uczte i narzędzia . Mało w tym roku mieliśmy własnie wydatków na sprzęt jako że z zeszłych lat nazbierało sie nam sporo tego ale dalej to za mało jest . Oszczedziliśmy na słomie i drewno było w wystarczającej ilości . To i zostało więcej niż z zeszłych lat . :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Amineh
Starszy szpadlowy



Dołączył: 07 Maj 2010
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 4 razy
Ostrzeżeń: 0/5

PostWysłany: Czw 10:16, 02 Sie 2012    Temat postu:

Basiu, chorągwiany sprzęt jest non-stop w użyciu podczas budowania obozu. Siekierki, piły, szpadle - praktycznie cały czas są w obrocie w całej chorągwi. Jak jakiś pododdział ma swój sprzęt (a zakładam, że Wy macie swój skoro nie masz o chorągwianym pojęcia) to po prostu nie macie potrzeby, żeby pożyczać skądkolwiek Smile Więc w zasadzie nie ma za co przepraszać - to się chwali, że chociaż ktoś jest w pełni wyekwipowany Razz

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sowa
Operator młotka



Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: EGO Gończa: Elbląg / Gdańsk / Olsztyn

PostWysłany: Czw 19:00, 02 Sie 2012    Temat postu:

Natan, a ty jak zwykle bez kultury. Nie dość że do kobiety, to jeszcze do kobiety o wiele młodszej. Oczywiście od razu trzeba zacząć przekleństwem, na zwykłe pytanie Basi, która jeździ z nami od lat. Jest mi zwyczajnie przykro, z poziomu jaki się obniża w chorągwi z roku na rok i niedługo sięgnie budy z piwem. Bluzgi, "kurwy", "wypierdalaj" etc. w ciągłym użyciu. Uwagi są z mojej strony niewskazane, jednak chciała bym abyśmy rozmawiali ze sobą INACZEJ. Nie chce by wzajemne wymiany zdań odbywały się w taki sposób. Uważam że nikt nie ma prawa tak odnosić się do drugiej osoby. Dość mam tego po tegorocznym grunwaldzie, i widzę to samo jest na forum.

Mi też nic nie wiadomo o sprzęcie obozowym lub chorągwianym. Jeśli rozumiem mamy "nie ustawiać się do niego w kolejki, tylko przywozić wszystko swoje.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wodorost
Operator młotka



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WKPL / MHCT / Mediewal Offroad Team

PostWysłany: Czw 19:55, 02 Sie 2012    Temat postu:

Sprzęt obozowy jest od bodajże trzech lat u kwaterki. Od bodajże trzech lat powtarza się każdemu pytającemu, gdzie jest sprzęt. Fakt, że ktoś, kto kilka lat obozuje w Gończej tego nie wie, napawa mnie smutkiem głębokim niczym Bajkał.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sowa
Operator młotka



Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: EGO Gończa: Elbląg / Gdańsk / Olsztyn

PostWysłany: Pią 11:01, 03 Sie 2012    Temat postu:

Ja obozuję i nie wiem. Nic nie wiem o jakimkolwiek sprzęcie obozowym. Zawsze myślałam, że to sprzęt WKPL. Nikt nie informował mnie, czy jeśli pożyczam grabie (bo w tym roku pożyczałam tylko grabie) czy są to grabie prywatne, obozowe czy może z artylerii. Gwoździe też co roku przywoziłam własne.

To, że sprzęt jest w kwaterce, to wiem. Który namiot to kwaterka, już nie. Nie czuję się uprawniona do wyjmowania czegokolwiek z jakiegokolwiek namiotu. Nie poznaję tego namiotu, więc co roku trzeba mi palcem pokazać który to. Jeśli nie powie się ludziom, że sprzęt obozowy jest, nie będą o tym wiedzieć. A skoro sprzęt się pożycza i dostaje się klauzulę zwrotu w trzy minuty to ja to odbieram, że sprzęt takowy jest prywatny.

Ja nie czuję smutku, że nie wiem nic o młotkach chorągwianych. Potrzebne jest oficjalne info np na zebraniu chorągwi. Czuję smutek z zaistniałych form lingwistycznych, z tego jak do siebie odnosimy się nawzajem i że nie ujrzy/usłyszy się zdania "przepraszam za swoje słownictwo".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Sowa dnia Pią 13:06, 03 Sie 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wodorost
Operator młotka



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WKPL / MHCT / Mediewal Offroad Team

PostWysłany: Sob 19:29, 04 Sie 2012    Temat postu:

Jaśnie Czcigodna Sowo! To zabawne, co mówisz/piszesz, ponieważ i w 2010 i w 2011 i w roku obecnym sprawa położenia sprzętu była głośno podawana do wiadomości na zebraniach Chorągwi. Wnioskuję o wydanie 40pln na megafon dla D-cy.

Dalej: nie istnieje takie coś, jak "namiot kwaterka", co zdajesz się sugerować. Nie wiem, gdzie byłaś przez ostatnie lata ale sprzęt (nie ważne, czy chorągwiany czy WKPLowy) na żądanie a i klauzula "oddać jak najszybciej" jest jak najbardziej na miejscu (dygresja: to samo się tyczy kluczy do pryszniców) - z bardzo prozaicznego powodu: TEN SPRZĘT MA BYĆ DOSTĘPNY. Jak widzę przeoczyłaś te rozkoszne chwile z lat wcześniejszych, gdzie łopaty czy siekiery znikały na długie godziny w najmniej odpowiednim momencie bo ktoś zamiast przynieść położył sobie koło namiotu i zapomniał. To nie jest przejaw braku zaufania, to są zasady obowiązujące wszystkich. Nie interesuje mnie w sumie, jak to odbierasz, skoro wykazujesz się uroczym nieogarnięciem spraw podstawowych, na które składa się kilka lat wspólnego obozowania i wspólnych problemów.

Swoją drogą, czy ktoś jeszcze ma podobne problemy z powtarzanym co roku hasłem "sprzęt jest u WKPLu"?

J.Ćcz.E. Sowo, ja mam w mojej pustej, pełnej wulgaryzmów łepetynie pomysł: weź opracuj szczegółowo plan zarządzania kwaterką, dostępnym sprzętem, nieprzyjeżdżającymi terminowo lub wcale rękoma do pracy i w przyszłym roku to ogarnij. Oraz regulamin wart i postępowania z nawalonymi cywilami, co są wprowadzani przez dziurę w płocie na teren chorągwi w piątek. A potem to dokładnie egzekwuj.
A te wulgarne chuje, które tak strasznie dezorganizują Ci pobyt w obozie, obrażają i urągają zrobią sobie rozkoszne wakacje.

Kłaniam, łączę wyrazy szacunku.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Sowa
Operator młotka



Dołączył: 23 Gru 2007
Posty: 162
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: EGO Gończa: Elbląg / Gdańsk / Olsztyn

PostWysłany: Nie 23:10, 05 Sie 2012    Temat postu:

Rozumiem, najlepszym sposobem obrony jest atak. Odwrócić uwagę od kwestii jaka była najważniejsza. Wszystko zamienić w niepotrzebną ironię, kota odwrócić ogonem, zbełtać i wymieszać, może się nie połapią.

Chciałam Ci powiedzieć że taka już jest rola osoby odpowiedzialnej za coś, by w kółko powtarzać to samo, dbać i uśmiechać się. Zwyczajna praca z ludźmi na zasadach wzajemnego szacunku. Więc jeśli nerwy puszczają, to czas na wakacje. Czasem tak jest, że nie mamy sił i motywacji aby pewne zadania ogarnąć bez nerwów.

Jeśli nie zauważyłeś nie zarzuciłam nikomu braku kompetencji, tylko brak kultury. To nie jest jedno, i to samo. Nie będę dalej kontynuować tej wymiany zdań ponieważ moja wypowiedź znów zostanie przerobiona, zmieniony zostanie wątek a pominięte sedno.

Tak, niestety wulgarny język nie pozwala mi wypoczywać spokojnie. U mnie w domu, pracy i wśród przyjaciół nikt się do siebie tak nie wypowiada i nikt nie wrzeszczy na innych używając wiązanki przekleństw. "Przeklinam lub odchodzę", wszak lepiej odejść, niż zmienić retorykę.

To nie przystoi "grupie przyjaciół". Nie zachęci też nikogo do wspólnego obozowania, nie naprawi naszych problemów. Może tylko urazić. Do tej chorągwi poszczególni ludzie nie są przytwierdzeni na stałe, a to co mnie np zachęciło do Gończej to była "miła atmosfera", która zniknęła. Wzajemny szacunek, zastąpiło uzurpowanie sobie prawa do obrażania innych. Możemy zaoferować o wiele więcej niż prezentujemy. Kiedyś podobało mi się właśnie to, że każda kwestia była omawiana kulturalnie.

Z wyrazami szacunku, bez urazy kończąc dyskusję
Sowa


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
wodorost
Operator młotka



Dołączył: 11 Lis 2007
Posty: 159
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: WKPL / MHCT / Mediewal Offroad Team

PostWysłany: Nie 23:20, 05 Sie 2012    Temat postu:

Zadziwia mnie Twój post. Ja się przez ostatnie x lat nie zmieniłem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
jaroslaw minkiewicz
Zawodowy stacz



Dołączył: 13 Lis 2007
Posty: 260
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 5 razy
Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: gdansk

PostWysłany: Wto 21:02, 07 Sie 2012    Temat postu:

Przecież to tureckie niemowlęta mówiły. Ludzie! A z googli też potrafię skorzystać. Niepokoi mnie tylko ten pieprz kaukaski. Co to? Poproszę o wyjaśnienie tego terminu. Ale najważniejsze o co mi chodzi, to o to, aby nie zakopywać 5-ciu garów kaszy w ziemnym dole. Tylko zjeść 3 gary (bogracze) np gulaszu węgierskiego. Już wszystko wyjaśnione i powtarzać błędu nie będziemy. Pomidory, papryka, kukurydza, ziemniaki NIE, to tytoń też NIE. Żartowałem, palacze, żartowałem! Tylko spokojnie proszę. Ale dołożę do ognia, bo piwo też NIE. Bo jest na drożdżach pochodzących z Pampasów.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.goncza.fora.pl Strona Główna -> Obóz Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
deox v1.2 // Theme created by Sopel & Download

Regulamin